219
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)
Przychodzi baba do lekarza i skarży się że z tym starym już nie jest tak jak wcześniej. -Próbowaliście już z viagrą?-pyta lekarz - Musi pani po kryjomu mężowi do kawy zamieszać. Za trzy dni przychodzi baba znów do lekarza. Lekarz pyta: - I co pomogło? - Nie panie doktorze. To było straszne. - A co, co się stało? - Moj mąż z brawurą zmiótł ręką nakrycie ze stołu. Zdarł z siebie, a potem ze mnie ciuchy i wziął mnie na stole. - No to wspaniale. Tabletki pomogły. - Tak panie doktorze. To był najlepszy sex jaki ja w życiu miałam, ale w Mc´Donaldzie nie możemy się więcej pokazywać.
213
(3 głosów, średnia ocena 4.67 na 5)
Widzi baba faceta z rozsuniętym rozporkiem i mówi : - Sklep się panu otworzył... A facet na to: - To może chce pani porozmawiać ze sklepikarzem, hehe? - Na razie to ja widzę magazyniera, jak śpi na worach !
210
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)
Kobieta mówi znajomej, że wychodzi po raz czwarty za mąż. - Jak wspaniale! Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, jeśli spytam, co się stało z twoim pierwszym mężem? - Zjadł trujące grzyby i zmarł. - Ależ tragedia! A drugi mąż? - On też zjadł trujące grzyby i umarł. - Ale nieszczęście! Boję się spytać, co się stało trzeciemu mężowi. - Zmarł z powodu skręcenia karku. - Skręcenia karku? - Nie chciał jeść grzybów.
197
(2 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)
Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik. - Po co pani arszenik? - pyta aptekarz. - Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza. - Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą. Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza. - Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!
192
(3 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią. Nagle babcia wali dziadka w łeb tak, że ten spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek, wyczołgując się, pyta ze zdumieniem: - A to za co było? - A za to, że masz małego ptaszka! Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł w swoim fotelu bujanym, i po chwili nagle: łup! - babcię w głowę. Tym razem ona ląduje w krzakach. - A to za co?! - pyta babcia. - A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach.
189
(2 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)
Przychodzi kobieta do apteki: - Macie jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie? - Tak. Plastry. - A gdzie się je przykleja? - Na usta.
220
(2 głosów, średnia ocena 3.50 na 5)
Przychodzi baba do lekarza : - Panie doktorze źle się czuje. Lekarz zbadał babę - Niech pani codziennie rano na czczo wypija jedno jajko. - Panie doktorze, ale ja nie znoszę jajek. - A kto je pani każe znosić?
215
(1 głos, średnia ocena 4.00 na 5)
Wchodzi baba do ginekologa i widzi dwóch facetów ubranych w białe fartuchy. Więc mówi: - Panie doktorze chyba jestem chora, proszę mnie zbadać. Rozbiera się i kładzie na fotelu. Kiedy jest już po wszystkim kobieta z nadzieją pyta: - No i jak? Wszystko w porządku? Na to odpowiada jeden z facetów: - Proszę poczekać na lekarza. My tu tylko okna malujemy...
214
(1 głos, średnia ocena 4.00 na 5)
W sklepie była wyprzedaż kondomów. Starsza pani nie wiedząc co sprzedają pyta mężczyznę: przepraszam czy nie wie pan co tam sprzedają? Gościu na to: cukierki babciu. Babcia postanowiła kupić sobie trochę słodyczy. Poprosiła 30 dkg. Ekspedientka zdziwiona pyta: na co pani tyle? Na to babcia: Wie pani zębów nie mam, ale pomultać sobie mogę:-)
212
(1 głos, średnia ocena 4.00 na 5)
Kowalska poszła do lekarza a ten postawił diagnozę - nowotwór. Wróciła do domu i opowiada mężowi, że ma nowotwór. Podsłuchała ich przygłuchawa sąsiadka i poszła do doktora: - Panie doktorze, ja też chcę nowy otwór. Lekarz popukał się w czoło. A ona na to: - Nie, nie tu, bo mi stary jajami oczy powybija
|
|